Obiad ugotowany na parze

Autor: Ola Nowak — Czerwiec 10, 2014

Gotowanie na parze to same zalety – oszczędność witamin i innych składników odżywczych, zdrowie na talerzu. W taki sposób można przyrządzić cały obiad dla rodziny i nie zajmie to dużo czasu. Szczególnie jeśli posiadamy parowar z dwoma lub trzema poziomami i dzięki temu możemy gotować wszystko jednocześnie. A i zmywania nie ma potem dużo – większość parowarów ma elementy, które można myć w zmywarce. Wybierając obiad gotowany na parze można pokusić się o coś bardziej oryginalnego i niecodziennego, jak na przykład wyśmienity łosoś z mango i chili, na który przepis zaczerpnięty został z serwisu kotlet.tv. To danie bardzo słoneczne i smaczne, idealne na letni obiad lub kolację. Słoneczne, bo to łosoś ze słoneczną salsą, czyli łosoś z mango i chili. Zatem przepyszny łosoś z salsą w kolorach żółtych i czerwonych, o smaku słodko-ostrym. Do tak przygotowanego łososia najlepiej podać zapiekane ziemniaki lub kaszę gryczaną.

kuchnia.wp.pl

kuchnia.wp.pl

Składniki:

  • ok 1 kg łososia
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • 1 łyżka miodu
  • 1 mango
  • pół chili
  • 1 mała szalotka
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka cukru

Sposób przygotowania:

Łososia dzielimy na mniejsze kawałki, z których każdy będzie stanowił jedną porcję. Następnie robimy marynatę, którą natrzemy łososia. W tym celu do miseczki nalewamy oliwę z oliwek lub olej, dodajemy sos sojowy, zioła prowansalskie i miód, a następnie wszystko mieszamy. Przygotowana marynatą nacieramy kawałki łososia. Tak przygotowanego łososia wkładamy do parowaru, ustawiając go w zależności od programu na czas od 12 do 20 minut. W międzyczasie natomiast przygotowujemy salsę, z którą podamy naszego łososia gotowanego na parze.  Do siekaczki wrzucamy pokrojoną na mniejsze części szalotkę, połowę chili i pokrojoną część mango. Miksujemy na drobne kawałki i przekładamy do miseczki i dodajemy do tego oliwę, cukier i sok z cytryny. Z pozostawionych kawałków mango przygotujemy dekorację – kroimy na mniejsze cząstki lub plasterki i układamy na brzegu talerza w formie pióropusza.

Reklama: