Bo świat odkrywa się również poprzez smaki…

Autor: Redakcja — Marzec 30, 2018

Właśnie dzięki podróżom i odkrywaniu niegdyś tajemniczych miejsc na Ziemi każdy z nas zdaje sobie sprawę z tego z czego składa się kuchnia tajska, chińska czy włoska. Świat stał się dla nas bardziej dostępny, a inne kraje rozumiane są właśnie poprzez smak. Czy odkrywanie smaków jest trudne – opowiedzą nam dziś autorzy bloga podróżniczego The Jarząbki Blog.

Bo świat odkrywa się również poprzez smaki...

Zacznijmy od początku. Skąd wzięła się w Was zajawka podróżniczka?

Sprawa jest dość prosta. Najtrudniejszy jest pierwszy krok, każdy podróżnik zaczyna od tego samego – musi go pokonać. Tak samo było w naszym przypadku. Zdecydowaliśmy się kupić bilet i popłynęliśmy z nurtem. Organizacja tak bardzo nas pochłonęła, że przestaliśmy odliczać dni. A kiedy nastał czas odlotu po prostu się zapakowaliśmy w samolot. Teraz doprowadziliśmy do tego, że jeśli siedzimy w domu dłużej niż miesiąc to ciężko nam wysiedzieć i nie skusić się na jakąś promocję, bo tak (!) my podróżujemy wyłącznie w promocjach. W ten sposób Pragę czy Wiedeń odwiedziliśmy za złotówkę, a Brukselę za 88 zł za dwie osoby w obie strony.

Bo świat odkrywa się również poprzez smaki...

A co jest dla Was najważniejsze w trakcie podróży?

Wbrew pozorom naprawdę nie zawsze liczy się to, aby dana destynacja posiadała przepiękne widoki. Wiele miejsc na świecie do pięknych nie należy, ale klimat tworzony przez ludzi, którzy tam mieszkają jest tak niesamowity, że mimo to człowiek zakochuje się w tym miejscu lub co najmniej miło wspomina. W naszym przypadku jest tak z Odessą. Generalnie nie jest to najładniejsze miasto, ale uwielbiamy je ze względu na ludzi, których poznaliśmy. Zresztą, zawsze staramy się dotrzeć do lokalsów. Ludzie z natury nie są źli, (choć nie zawsze spotykaliśmy się z serdecznością, o czym możecie poczytać na naszym blogu: https://jarzabki.pl/) a do tego towarzyszy im ciekawość, jeśli na swej drodze spotykają uśmiechniętego cudzoziemca. Poznając ludzi zaczyna się rozumieć sam kraj, po którym mamy szansę podróżować. No i kuchnia… ludzie naprawdę okazują życzliwość dając zwykły chleb do spróbowania.

Bo świat odkrywa się również poprzez smaki...

W takim razie jakie smaki wspominacie z nostalgią?

Chyba każde! Ale są takie, które w szczególności zapadły nam w pamięci. Pierwszą z nich jest Tajlandia i pha thai (wersja z Krabi jest tak niesamowita, że nikt jej jeszcze nie przebił!). Pamiętamy też sytuację, kiedy na kolacji z Tajką doszło do tego, że dziewczyna zaczęła nam płakać. Łzy wielkości groszku leciały jej z oczu, a my zdrętwieliśmy. Przed chwilą wymienialiśmy się uszczypliwymi żartami. Kiedy na jej twarzy pojawiły się łzy zastanawialiśmy się, czy coś co powiedzieliśmy było jednak niewłaściwe. Okazało się jednak, że potrawa, którą jadła była tak ostra, że mimowolnie leciały jej ogromne łzy. Każdy normalny człowiek nie dotknąłby więcej takiej potrawy – Tajowie jednak uznają: „im ostrzej, tym smaczniej”.

Z nietypowych potraw, choć chyba trudno nazwać to potrawą jest chociażby kiszony arbuz, który dostać można właśnie w Odessie (oprócz niesamowicie smacznych kiszonych pomidorów).

Takich wspommień mamy naprawdę sporo, ale żadnego nie doświadczylibyśmy gdyby nie to, że na swojej drodze zaprzyjaźniliśmy się z jednym z lokalsów.

Bo świat odkrywa się również poprzez smaki...

Zatem wracacie do Polski z listą nowych znajomości?

To nawet nie jest lista! To są realne przyjaźnie, które staramy się pielęgnować. Z Tajką, o której wspominaliśmy wcześniej, utrzymujemy cały czas kontakt. W Gruzji zaprzyjaźniliśmy się z jedną rodziną z Achalciche i bijemy się w pierś, że kiedyś do nich wrócimy. W Odessie poznaliśmy tak dużo osób, że z niektórymi przynajmniej raz w roku gdzieś w świecie się spotykamy. W Belgii poznaliśmy niesamowite małżeństwo, z którym każdego roku wysyłamy kartki świąteczne. Niby banał, ale jak ucieszyło nas kiedy pierwszy raz taką kartkę otrzymaliśmy!

Powiedzcie coś o smakach! Czy rzeczywiście w danym kraju kuchnia regionalna smakuje dużo lepiej?

Oj, zdecydowanie tak! Przykładowo kuchnia gruzińska jest tak rewelacyjna, że nic nie jest w stanie nam jej zastąpić. Znajdujemy restauracje, które są dobre, ale smak potraw nigdy nie był taki sam jak w Gruzji. Jeśli ktoś już raz był w Azji z pewnością potwierdzi, że kuchnia tajska, chińska czy wietnamska jest zupełnie inna od tej, którą znamy my – Europejczycy. Tak samo mamy z kuchnią rosyjską, która najlepiej smakuje wtedy, gdy gotuje Rosjanka.

Bo świat odkrywa się również poprzez smaki...

Jakie wskazówki dacie tym, którzy dopiero chcą rozpocząć drogę z podróżowaniem?

Przede wszystkim zrobić pierwszy krok. Nie ważne to będzie zakup biletu czy wyjście przez próg. Ważne, żeby przekroczyć tę barierę – obiecujemy, że później jest już z górki!

Doradzić możemy tylko to, aby nie zamykać się na znane już każdemu zabytki. Nas podróże uczą wychodzenia ze strefy komfortu. Często błądzimy po mieście, żeby na sam koniec odkryć coś niezwykłego lub poznać przesympatycznych ludzi. Potrafimy zaczepić kogoś na ulicy i rozpocząć dłuższą pogawędkę. Nie jest to proste, to walka z samym sobą, ale ile wspomnień, dzięki temu zyskujemy? Należy także pamiętać o jednej bardzo ważnej sprawie: trzeba próbować! Próbować świata, smaków kuchni i życzliwości ludzi.

Reklama: